Weekend w Dworku Opartowo

Otworzyłem oczy Agnieszka miarowo oddychała, wyślizgnołem się cicho z pod kordły szybki i cichy prysznic. Czas na rekonesans byłem w wielu miejscach w Polsce jak i na świecie raczej nic mnie tu nie zaskoczy a jednak wieś i komfort dwa w jednym, rzadkość, prywatnym wyjściem z pokoju prowadzącym wprost nad staw cicho domykając drzwi chciałem jako pierwszy przywitać wschód słońca. Nie byłem pionierem dwie pary pod słomianym dachem jadło śniadanie opodal ktoś jeździł konno. Świeże i rześkie powietrze, aromat pitej nieopodal kawy rozbudził mój apetyt zamówiłem śniadanie. Jak Ci się spało zapytałem szeptem z nadzieją, że już nie śpi. Dawno tak dobrze nie spałam wygodne łóżko i dobra pościel fajnie tu odpowiedziała przeciągając się .Pukanie do drzwi spokojnie to pewnie zamówione śniadanko, co Ty na to zjem konia z kopytami. Ciepłe bułeczki mleko, twarożek wędlinka wszystko smaczne. Jaki plan na dzisiejszy dzień mój przewodniku zapytała Aga popijając aromatyczną kawę. Powiem krótko: spacerek zamówimy rowery i jazda po okolicy. Po obiedzie proponuje wycieczkę bryczką wieczorem na parkiet trochę potańczymy jak Ci się to podoba? Z tobą chcę oglądać świat odparła. Ale najpierw czas na joge. Pomyślałem i o tym najdogodniejsze miejcse to altana cisza spokój brzeg jeziora szum fal okolica nadaje się wiśmienicie. Co do obiadu będzie wegetarjański już usaliłem
Czekamy na śnieg i przyjeżdżamy na kulig z ogniskiem zimą musi być tu wspaniale namówimy Ryśka z Haliną i dziećmi będą zachwyceni. Cisza spokój dobra obsługa. Trzy dni minęło jak z bicza strzelił
Dziękujemy wszystkim którzy dbali i troszczyli się o nas w czasie pobytu w Dworku Opartowo
PS.Szczególne podziękowania dla szefa kuchni placek po opartowsku prima sort

Pozdrawiamy Agnieszka i Krzysiek

Speak Your Mind

*