Ja, Agata, Aneta i Ewelina miałyśmy wakacje. Nie miałyśmy żadnych szczególnych planów, chciałyśmy dobrze się bawić i razem spędzić czas. Wyruszyłyśmy z Krakowa w zasadzie wiedząc tylko tyle, że kierujemy się na północ Polski-(pewnie dlatego, że wszystkie pochodzimy z południa Polski.) Dojechałyśmy na Mazury. Był już wieczór. Postój z noclegiem wypadł w Rajgrodzie i to w pięknym zabytkowym dworku, który ku naszemu zdziwieniu okazał się równie pięknym hotelem. Nie zastanawiając się zbyt długo, zatrzymałyśmy się. Wszystkie byłyśmy już bardzo zmęczone. Mimo późnej pory dostałyśmy „spóźnioną” kolację i poszłyśmy do swoich pokoi. Pokoje były bardzo ładne, wszystkie z łazienkami. Były urządzone bardzo nowocześnie a co najważniejsze łóżka były bardzo wygodneJ Nazajutrz po śniadaniu, które było bardzo pyszne, razem z dziewczynami poszłyśmy zwiedzać okolice. Całe otoczenie było piękne. Wokół jezioro, cisza i spokój. Idealnie.
Dziewczyny spojrzały na mnie i powiedziały: Chyba żartujesz. To dobre dla „staruszków” a nie dla nas. Zostajemy jeden dzień i ruszamy dalej. Odpowiedziałam: Daj spokój. Przecież tu jest pięknie. Po powrocie okazało się, że możemy korzystać z wszystkich atrakcji jakie są w ofercie. A tych było nie mało. Jazda konna, jacht, kajaki, rowery wodne, łodzie rybackie. Nie wiedziałyśmy na co się zdecydować. Wybrałyśmy rejs jachtem. Wchodząc na pokład jachtu powiedziałam do dziewczyn-”Wchodzicie, przecież to miejsce dla „staruszków” Dziewczyny uśmiechnęły się i powiedziały-”Przestań dla jakich staruszków, tu jest bombowo” W świetnym nastroju pływałyśmy po dużym jeziorze. Przeżycia cudowne a widoki jeszcze lepsze. Było super.
Postanowiłyśmy zostać na dłużej i uczynić z tego miejsca nasz cel wycieczki. Jedzenie wyśmienite, pięknie podane. Wszystko nam smakowało szczególnie ryby podawane w różnych postaciach. Obsługa też bardzo miła i życzliwa. Restauracja w której podawane są posiłki jest urządzona w przytulny i ekskluzywny sposób. Dziewczyny cały czas chodziły po wodę mineralną do kelnera…J. Następnego dnia postanowiłyśmy „wypróbować” kolejną atrakcję- Jazdę konną. Żadna z nas nie miała o tym pojęcia. Na szczęście pan instruktor wszystko nam wyjaśnił. Aneta, Agata i Ewelina spojrzały na mnie z niepewnością. Wszystkie wsiadłyśmy na konie i z pomocą instruktora zrobiłyśmy parę okrążeń. Uśmiałyśmy się przy tym jak szalone. Na końcu wszystko nas bolało, ledwo mogłyśmy chodzić. Na szczęście dworek był bardzo blisko.
Wieczorami chodziłyśmy potańczyć. Na posiadłości znajduje się duża altana, gdzie można było tańczyć i zjeść coś pysznego prosto z grilla. I oczywiście było nas stać na te wszystkie wspaniałe atrakcjeJ. To były najlepsze nie zaplanowane wakacje w życiuJ Jeżeli chcecie spędzić miło czas odpoczywając i przy tym świetnie się bawiąc to tylko w Dworku Opartowo w Rajgrodzie. Jeżeli chcecie zobaczyć jak tam jest zerknijcie na ich stronę Dworek Opartowo. A może za rok?
Gosia, Ewelina, Agata, Aneta z Krakowa.







