Żywiec pełen historii

Szybko w swoich podróżach przenieśliśmy się z miejscowości Kościerzyna na Kaszubach, na drugi koniec Polski. Żywiec- bo o nim mowa – to miasto, które słynie z wielu obiektów czy marek, ale kilka z nich warto wyróżnić szczególnie. Ich dogłębne poznanie umożliwia zaplecze noclegowe miasta, odpowiednio rozbudowane i doinwestowane, dzięki czemu każdy turysta, który tu przybywa, może zakwaterować się na miarę swoich możliwości.

Najbardziej znaną marką żywiecką jest piwo tej samej nazwy. Browar w mieście został założony już na początku epoki rozbiorowej. Inicjatorami powstania była rodzina Habsburgów, która posiadała na własność niemal wszystkie okoliczne ziemie i postanowiła zainwestować w browar wzorem wcześniejszych obiektów w Cieszynie, które okazały się dobrze prosperować. Browar wielokrotnie zmieniał nazwy, rozwijał się, ucierpiał też nieco podczas II wojny światowej, a całą jego historię można poznać zwiedzając jego muzeum. Istnieje ono od kilku lat i składa się z 18 sal. Przechodząc przez nie, turyści poznają po kolei, jak przebiega proces warzenia piwa. Oprócz tego, w jednej z sal są przedstawione typowe budynki XIX-wiecznego miasteczka galicyjskiego, jakim był Żywiec. W ten sposób poznaje się jednocześnie historię browaru i całego miasta. Z okresu PRL-u pochodzi wiele zdjęć z procesu produkcji. Na koniec dorośli zwiedzający mogą degustować gotowe piwo.

Oczywiście na browarze nie kończą się atrakcje, jakie odwiedzającym oferuje miasto. Popularnym miejscem jest ratusz, który łączy w sobie kilka stylów architektonicznych. Pierwszy ratusz żywiecki, wzniesiony w XVIII wieku był jeszcze drewniany, ale na jego miejscu postawiono później murowany, który stoi do dzisiaj. Prawdopodobnie architekt wzorował się na bryle synagogi żydowskiej, ponieważ podobnie jak ona, ratusz posiada wąskie, wysokie i półkoliście zamknięte okna, a także składa się z dwóch bocznych, wyższych części i niższej centralnej. Między komorami okien są także zamontowane żelazne kolumienki, znów na wzór synagogi. Zarazem jednak ogólna symetria budynku upodabnia go do stylu inspirowanego mauretańskim.

Warto też zajrzeć na cmentarz żydowski, pamiątkę po gminie wyznaniowej w tym mieście. Jest on niewielki i zawiera generalnie groby z przełomu XIX i XX wieku. Mając wystarczająco dużo czasu, można znaleźć w Żywcu także inne ciekawe obiekty, godne poznania ich dziejów, jak choćby gmach sądu i kilku szkół, pochodzące z XIX wieku, a obecnie użytkowane.

Historia uzdrowiska Nałęczów

Słysząc nazwę Nałęczów, może się wydawać, że jest to duże miasto. W końcu tyle się dziś o nim mówi. Jest to jednak miejsce liczące zaledwie 3 tysiące mieszkańców. Nazwa nośna, popularność osiągnięta – jak na takie gabaryty tym bardziej należy się respekt. Zwłaszcza, że baza noclegowa, knajpy, hotele, pensjonaty i restauracje są na najwyższym poziomie. Jednak najważniejszym celem, do którego się tu przyjeżdża są uzdrowiska i sanatoria.

Jeżeli zapytamy o kwatery, Nałęczów przedstawi nam cały wachlarz możliwości noclegowych – od klasycznych hoteli, po uzdrowiska, aż do dzieł architektonicznych w postaci pensjonatów. Warto więc skupić się co nieco na historii miasteczka. Oto jej przybliżony rys i kilka istotnych faktów, które po części również łamią pewne stereotypy.

Sama nazwa miejscowości nie istniała od początku powstania osady. Najpierw nosiła ona miano Bochotnicy. Jednak charakter uzdrowiskowy i wypoczynkowy był tu już od samego początku i stanowił pierwszy dział tutejszej gospodarki i podstawę utrzymania społeczności. Inne miasta, które dziś są turystyczne, raczej rzadko zaczynały od tego aspektu. W Polsce przeważnie rysowało się to w ten sposób, że były to ośrodki gospodarcze lub nawet przemysłowe, później wszystko się zdewaluowało i miejsce stało się czysto rekreacyjne i paradoksalnie czerpie z tego największe zyski.

Same początki Nałęczowa to X wiek. W tych czasach powstał tu pierwszy gród – w środku znajdował się kościół – kiedyś najważniejsze miejsce każdego polskiego miasteczka czy miejscowości. Niedługo potem powstała pierwsza oficjalna nałęczowska parafia. W tym samym czasie, miasteczko otrzymało również prawa lokacyjne. W połowie XVIII wieku, prawnie stało się własnością Stanisława Małachowskiego i dokładnie w tym samym czasie nadano mu nowe miano – Nałęczów – oraz herb.

W XIX wieku odkryto dobroczynne dla zdrowia właściwości tutejszych wód, co natychmiast rozsławiono na całą Polskę. Nałęczów stał się uzdrowiskiem, do którego przyjeżdżali sławni artyści, poeci i muzycy, ale również mnóstwo urlopowiczów z całej Polski i Wschodniej Europy. Dziś miasto pełni dokładnie tę samą funkcję.